Bezprzewodowy głośnik A9 Nordic Sky firmy B & O wprowadza duńskie zachody słońca do salonu - Kino domowe - 2019

Hopestar A6 - the better JBL Xtreme? (Czerwiec 2019).

Anonim

Bang and Olufsen to producent, który zawsze szczycił się mariażem najnowocześniejszych technologii i estetyki dzieł sztuki. Być może najbardziej odpowiednim dowodem tego podejścia jest głośnik BeoPlay A9: eleganckie, nowoczesne urządzenie bezprzewodowe schowane pod postacią awangardowego wyświetlacza. To fantastyczny kompromis między formą a funkcją: dźwięk stereofoniczny o pełnym zakresie bez potencjalnego "przesytu" ogromnej konfiguracji głośników, która dominuje w salonie. B & O planuje dalej udaną integrację z serią "Nordic Sky" BeoPlay A9s, debiutującą później w tym tygodniu. W istocie jest to ten sam popularny głośnik z kilkoma wizualnymi poprawkami.

Zdaję sobie sprawę, że nie mogę trzymać wszystkich w jakimś osobistym, idyllicznym standardzie, jakiejś idiosynkratycznej Magna Carta o audiofilskich zarozumiałościach.

Ze względu na pełne ujawnienie jestem bardzo tradycjonalistą A / V. Chętnie wzniosę wysokie, 8-metrowe, nieprzyjemne wstążkowe głośniki nad kompaktowymi systemami bez żadnych wątpliwości. A jednak, moje oczy zwrócone w kierunku tych głośników Nordic Sky A9 konsekwentnie, gdy zostały pokazane dla mnie w tym tygodniu. B & O czerpał inspirację z letnich zachodów słońca w swojej ojczystej Danii i akcentował te kolumny gradientami, które miały odpowiednio wywołać zmierzch, zmierzch i świt. Wprawdzie efekt jest subtelny (i dla spec-nuta, jak ja, praktycznie nieistniejący), ale nie mogę zaprzeczyć, że nadaje głośnikowi wygląd, który nadaje mu wystarczająco dużo wizualnej substancji, by wisieć w widocznym miejscu na ścianie salonu, podczas gdy utrzymywanie wystarczająco niskiego profilu, aby bezproblemowo wtapiać się w najnowocześniejszy wystrój. Pod względem wydajności głośnik pozostaje taki sam: głośnik bezprzewodowy z naciskiem na łatwość użytkowania i godne pochwały brzmienie (wraz z ceną 2 700 USD).

Produkty takie jak ta zawsze stawiają mnie w zakłopotaniu, jeśli mój wstępny entuzjazm nie był już widoczny. Chociaż identyfikuję się ze starą gwardią i mentalnością, że osiągnięcia techniczne powinny zawsze być celem końcowym z pojawieniem się po namyśle, nie mogę zaprzeczyć powszechności nowoczesnego podejścia. Elegancki i niski profil stały się oczekiwaniem, ponieważ systemy kina domowego wyrywają się z piwnic i pomieszczeń pomocniczych (i sprzeniewierzenia terminu "jaskinia ludzka") na bardziej znaczące obszary domu. Podczas gdy telewizory są w stanie przyjąć przyjemniejszą, oszczędzającą przestrzeń formę bez utraty jakości, głośnik pozostaje w tyle (z powodu swojej analogowej natury). Sceptyk we mnie nie chce przyznać się do potencjału tego rodzaju podejścia. To ta sama część mnie, która chce biec, krzycząc na wszystkich, aby przestali słuchać plików MP3 w rozdzielczości 192 kb / s na swoich zapasowych słuchawkach; błagać ludzi, aby wyciągali swoje gramofony i nie montowali małych, 1-calowych głośników wysokotonowych na ścianach i uważali to za wystarczające; przestać grać na EDM w metalowych stacjach głośnikowych. Ale na szczęście rationale przejmuje kontrolę. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę trzymać wszystkich w jakimś osobistym, idyllicznym standardzie, jakiejś idiosynkratycznej Magna Carta o audiofilskich zarozumiałościach.

Rozumiem, że każdy konsument będzie miał inne potrzeby. To szczęście, że firmy takie jak B & O również to robią, ponieważ projekty takie jak te pozwolą na uzyskanie doskonałego dźwięku w wyżej wymienionych ważnych pokojach rodzinnych z minimalnymi korektami jakości dźwięku. W pełni oczekiwałem, że wejdę w tę demonstrację, aby wyśmiewać nowe warianty kolorystyczne okładek do grilla, ale kiedy firma z pasją kieruje się innowacją swoich produktów na podstawowym poziomie, zdaję sobie sprawę, że nawet audiofil może odnieść z tego korzyści. Nawet jeśli nie będę siedział w kolejce pierwszego dnia, aby pokryć moje ściany głośnikami Nordic Sky A9, z pewnością wiem, że będę ich polecał. Bo jeśli to oznacza, że ​​mogę pójść na jedno mniej letnie przyjęcie w domu, w którym nienagannie wyprodukowany przez Daft Punk "Get Lucky" wychodzi z miniaturowej stacji dokującej iPoda, to w pełni go popieram.