Boeing prezentuje wnętrze kapsuły kosmicznej następnej generacji - Emerging Tech - 2019

Wieslaw Jedynak prezentuje kabinę samolotu Tu-154M (Czerwiec 2019).

Anonim

Boeing w tym tygodniu otworzył klapę do wnętrza kapsuły kosmicznej nowej generacji, CST-100, zdolnej pomieścić do siedmiu astronautów na misjach do iz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Firma, bardziej znana z komercyjnej działalności w zakresie samolotów niż z pracy w kosmosie, stworzyła kapsułę z inwestycją NASA o wartości 570 milionów dolarów. Boeing inwestuje również własne pieniądze w projekt.

Na specjalnej imprezie w Boeingowym Centrum Wsparcia Technicznego w Houston w Teksasie astronauci Serena Aunon i Randy Bresnik założyli słynne pomarańczowe kombinezony NASA i weszli do wnętrza kapsuły, pozwalając im i mediom po raz pierwszy oddać wnętrze.

"[Astronauci] to nasi klienci. To oni wezmą nasz statek kosmiczny do lotu, a jeśli nie będziemy budować go tak, jak tego chcą, robimy coś złego "- powiedział były astronauta Chris Ferguson, obecnie pracujący jako dyrektor załogi i operacji misji Boeinga . "Prawdopodobnie zrobimy jeszcze jeden krok dookoła i upewnimy się, że wszystko jest po prostu takie, jak im się podoba."

Chociaż CST-100 przypomina stare moduły Apollo z lat 60. i 70. (Boeing również miał w tym swój udział), ten jest znacznie większy, z wystarczającą ilością miejsca dla nawet siedmiu astronautów - lub czterech plus ładunków - w porównaniu do trzech w starych kapsułach. Można go również wykorzystać do 10 misji.

Według Fergusona, prostota leży u podstaw projektu kapsuły.

"To, czego nie znajdziesz, to 1, 100 lub 1, 600 przełączników" - powiedział. "Kiedy ci faceci podchodzą do tego, to podstawową misją nie jest latanie tym statkiem kosmicznym, ich głównym zadaniem jest udanie się na stację kosmiczną przez sześć miesięcy. Dlatego nie chcemy obciążać ich zbyt dużą ilością szkoleń, aby latać tym pojazdem. Chcemy, aby był intuicyjny. "

Wewnątrz znajduje się nastrojowe niebieskie oświetlenie LED - zapewne w celu stworzenia atmosfery spokoju i spokoju wśród astronautów, gdy pędzą do iz kosmosu z zawrotną szybkością - i kontroli, które zawierają technologię tabletu, chociaż firmy technologiczne jeszcze nie miały szansy na walczyć o umowę.

Dwie wyloty umożliwiają wejście i wyjście - jeden z boku, aby wejść na pokład i wysiadać z Ziemi, oraz jeden na górze, przez który astronauci wejdą do stacji kosmicznej, a okna przed panelem sterowania i na bok będą oferować widok astronautów niebieska planeta i nie tylko.

A gdybyś się zastanawiał, nie, na pokładzie nie ma toalety.

"Mamy kilka opcji", powiedział inżynier Boeinga Tony Castilleja na stronie collectSPACE.com. "Chodzi o zmniejszenie masy, więc nie mamy prawdziwej toalety kosmicznej takiej jak prom, ponieważ po prostu nie mamy miejsca w tym pojeździe. Ale są pewne alternatywy projektowe, od których patrzymy, od pieluszek po urządzenia mechaniczne. "

Boeing jest jedną z trzech firm, które pracują nad stworzeniem wydajnych i bezpiecznych systemów transportowych do transportu astronautów z NASA na niską orbitę wokół Ziemi, a Space Exploration Technologies (SpaceX) i Sierra Nevada Corporation również pracują nad projektami.

Pierwszy test CST-100 powinien zostać przetestowany w ciągu najbliższych trzech do czterech lat.

[Źródło: NASA]