Nie odkładaj tego talerza z bufetem! Dlaczego telewizji a la carte jeszcze nie ma - Kino domowe - 2019

Harmonya.Gimnastyka korekcyjno - kompensacyjna. Lekcja 1 (Czerwiec 2019).

Anonim

Nikt nie chce płacić za kilka kanałów, których nie oglądają. Jednak od lat, to jest paradygmat telewizji kablowej i usług satelitarnych utknęły nam: Dla każdego ESPN, dostajesz dziesięć QVC. Jest to model usługowy, w którym konsumenci uciekają do Internetu w poszukiwaniu telewizyjnej utopii, w której płacą tylko za to, czego chcą. Jest to koncepcja, która została nazwana: a la carte TV.

Czynność polegająca na "krojeniu sznurkiem" lub porzuceniu dostawcy telewizji kablowej / satelitarnej w połączeniu z rosnącym zainteresowaniem dużych firm w wypełnianiu pustki doprowadziła do wezwań do modeli biznesowych telewizji a la carte, które pozwalają wybrać truciznę zamiast płacić za 500 kanałów, o których nie można mniej dbać. W dzisiejszych czasach brzmi to jak ciągły krzyk o większy wybór i uczciwość, w którym nawet ustawodawcy w Kongresie rozważają swoje opinie. Ale głębsze spojrzenie na szerszy obraz pokazuje, że nie może to być cakewalk, by zniszczyć stary zepsuty system i zastąpić go czymś bardziej swobodnym i sprawiedliwszym.

Rozpoczęła się rewolucja

Fakt, że telewizja się zmienia, jest oczywisty, co dzieje się z usługami takimi jak Netflix, Hulu i Amazon Instant Prime, które zwiększają liczbę subskrybentów i sięgają po własne ekskluzywne treści. Z kolei Big Media, podobnie jak firmy kablowe i sieci, starają się nie przegrać w tej egzystencjalnej walce o władzę nad tym, kto będzie brokerem władzy w przyszłości telewizji.

"Większość kanałów należy do tej samej garstki dużych firm medialnych, które starają się maksymalizować przychody ze wszystkich swoich kanałów"

Średni miesięczny rachunek za telewizję płatną w USA wynosił już 86 USD w 2011 roku (w porównaniu do 40 USD miesięcznie w 2001 roku) i może wzrosnąć do 123 USD miesięcznie do roku 2015, wynika z danych firmy badawczej NPD Group. Ponieważ ceny nadal rosną, pojawia się bulgocząca narracja, która sugeruje, że system a la carte to najlepszy sposób na obniżenie rachunków i zwiększenie konkurencji ze strony dostawców.

Nawet republikański senator John McCain podjął się współsponsorowania projektu ustawy (z senatorem D-Connem Richardem Blumenthalem), który w zasadzie zmusiłby operatorów telewizji płatnej do oferowania ofert a la carte. Ustawa wydaje się być długa, ale pomogła rzucić światło na niepokój konsumentów, którzy czują, że płacą za oglądanie ograniczonego programowania, do którego dostrajają się co tydzień.

Pomimo twierdzeń McCaina, że ​​rząd i specjalne interesy "ustawiły stos regulacyjny na korzyść zachowania przestarzałego modelu biznesowego", nadal będzie to trudne do złamania.

Pieniądze za kablową ofertę

"Większość kanałów należy do tej samej garstki dużych firm medialnych, które dążą do maksymalizacji przychodów we wszystkich swoich kanałach" - mówi Greg Ireland, kierownik ds. Badań w IDC, który obserwuje branżę. "Łącząc kanały, są oni w stanie uzyskać opłaty za przewóz i przychody z reklam na kanałach, które być może nie dostanąby przewozu, jeśli będą oferowane samodzielnie. Ten model, choć problematyczny dla niektórych konsumentów (i niektórych operatorów telewizji płatnej), nie jest zerwany z punktu widzenia firmy medialnej i nie koniecznie chcą wprowadzać zmiany, które zakłócają obecną formułę ".

Przeżywalność kanałów od dawna jest wymieniana jako kluczowy powód, dla którego system a la carte byłby szkodliwy zarówno dla operatorów telewizji płatnej, jak i konsumentów. Kanały, które przemawiają do odbiorców niszowych lub mniejszościowych, mogą mieć problemy z utrzymaniem ruchu na antenie ze względu na obecne zalety łączenia w pary kanałów. Ci, którzy sprzeciwiają się a la carte, uważają, że różnorodność treści, taka jaką obecnie istnieje w systemie, który jest wadliwy, ucierpiałaby bardzo z powodu braku wyboru, jaki ona przynosi. Starszym przykładem udanego crossovera było Queer Eye dla Straight Guy, którego celem była konkretna publiczność, ale stała się nagrodzoną Emmy serią, która pojawiła się na Bravo, kanale, którego wielu konsumentów mogło nie uważać za subskrybujących w tym czasie.

Ale Internet wciąż się rozwijał, a nie było wtedy Netflix, Hulu czy Amazon Instant Prime, aby zapewnić alternatywę dla płatnej telewizji dla programów z bardziej niszową publicznością. Jak pokazał dramat polityczny House of Cards dla Netflix, oryginalne treści mogą zdziałać cuda, a ciągły sukces takich projektów może otworzyć drzwi do większej ilości treści skierowanych do mniejszego odsetka subskrybentów.

Pod wieloma względami kanały telewizyjne działały już wiele lat temu. Programy będą dostępne wyłącznie dla sieci lub kanału specjalistycznego, dopóki nie zostaną udostępnione do syndykowania kanałom pomocniczym lub lokalnym nadawcom. Ten trend nieco później zajął nieco więcej - ekskluzywne pokazy, takie jak Mad Men czy Breaking Bad na AMC i The Vampire Diaries na The CW, to dwa przykłady popularnych programów, które zaczęły się od mniejszych sieci.

Te programy można znaleźć na platformie Netflix i chociaż nie emitują najnowszych odcinków, ich dostępność już otwiera drzwi do rozszerzenia oferty w przyszłości. Ale nie stanie się to bez walki.

Dlaczego telewizja nie może się zmienić z dnia na dzień

"Firmy medialne nie mogą po prostu odejść od dochodów i zysków bez żadnych konsekwencji" - mówi Irlandia. "Może być tak, że wynikiem a la carte jest to, że wielu konsumentów będzie płacić taką samą kwotę za mniej kanałów. Ale to nie znaczy, że nie ma lub nie będzie możliwe rozwiązania - mniejsze pakiety i różne punkty cenowe, a może pakiety bez drogich treści skoncentrowanych na sportach. Wybór jest dobry dla konsumentów, ale wiele razy sprawy nie układają się dokładnie tak, jak chcemy. "

Dodaje, że w telewizji jest teraz sporo dobrego programowania, ponieważ wiele kanałów inwestuje w oryginalne treści o wyższej jakości (takie jak Mad Men i Breaking Bad). Opłaty subskrypcyjne idą po części za wsparcie tworzenia tych treści - a także za niezbyt dobre. "Magiczne pytanie jest tam, gdzie punktem zwrotnym jest apetyt konsumenta na wyższe rachunki i działania ze strony Waszyngtonu lub sądów" - mówi.

"Firmy medialne nie mogą po prostu odejść od dochodów i zysków bez żadnych konsekwencji"

Jeff Kagan, niezależny analityk i autor, który od lat śledzi tę branżę, uważa, że ​​efekt obniżenia jest zaniżony. Branża kablowa koncentruje się na coraz większym obciążaniu klientów i zarabianiu więcej na akcjonariuszy, których inwestorzy kochają, ale oczywiście klienci nienawidzą.

"Tradycyjnie, gdy klienci skarżą się na zbyt wysokie ceny, firma czuje szczyptę i obniża cenę, ale telewizja kablowa nie jest systemem dwuczęściowym" - mówi Kagan. "Zamiast tego jest to system trzyczęściowy. Jeśli klienci skarżą się firmie kablowej, nie narzekają na jedyną stronę, która ma znaczenie. Trzecią stroną są sieci, które z każdym rokiem pobierają coraz więcej. "

Jednym z powodów, dla których tak się dzieje, jest to, że talent także chce więcej. W rzeczywistości wielu interesariuszy musi otrzymać zapłatę. Narzekanie na koszt dostępu do treści może bezpośrednio odnosić się do tego, ile kosztuje wyprodukowanie spektaklu, a aktorzy i aktorki w gorących pokazach domagają się podwyżek. Dobrym przykładem są Przyjaciele, w których wszyscy sześcioro regularnych członków obsady chce 1 miliona dolarów na odcinek. To, wraz z bardziej rozbudowanymi lokalizacjami strzeleckimi i większymi załogami, prawdopodobnie przyczyniło się do tego efektu złuszczania.

"Jeśli obsada Modern Family strajkuje, domagając się wyższych zarobków, może spaść w dół, tak jak w przypadku głośnych wymagań obsady Friends i kosztów programów sportowych", mówi Irlandia. "Tak więc konsumenci, którzy domagają się a la carte, muszą zrozumieć, że na lepsze lub na gorsze, w zależności od perspektywy, istnieje większy model biznesowy, który powoduje, że mamy obecnie sytuację i jest wiele stron, które mogą obwiniać, jeśli" szukam kogoś, kogo można winić. "

Nazywając to "zepsutym modelem", który jest zasadniczo niezrównoważony, Kagan uważa, że ​​obecny system chroni firmy płatnej telewizji i niesprawiedliwie karze klientów. Regulatorzy w tamtych czasach nigdy nie wyobrażali sobie tego scenariusza po pierwszym uruchomieniu systemu, ale teraz jego reforma będzie wymagać pewnych kompromisów ze wszystkich stron.

Czy aktorzy lub aktorki są chętne do obniżenia wynagrodzenia? Czy operatorzy płatnej telewizji powoli wycofają się z niszowych i specjalistycznych kanałów? Czy te kanały przejdą na streaming online, aby połączyć się z odbiorcami, a jeśli tak, to czy odbiorcy chcą płacić 5 USD miesięcznie za tylko jeden kanał?

Jak mógłby wyglądać telewizor a la carte

"A la carte to otwarty rynek, na którym niektóre sieci prosperowałyby, a inne ucierpiałyby, ponieważ klient wybierze, co oznacza, że ​​niewiele oglądanych kanałów będzie walczyć" - mówi Kagan. "Ale brakuje tego, że przemysł musi wymyślić inny model, który wynagrodzi zarówno inwestorów, jak i klientów. Dziś subskrypcja jest dwa razy większa niż 10 lat temu, a jeszcze się podwoi w kolejnej dekadzie, więc branża kablowa wymyka się spod kontroli. Właśnie dlatego ludzie domagają się tańszej alternatywy i dlaczego a la carte ma sens dla rosnącej grupy konsumentów. "

Obecny system i a la carte to bez wątpienia bardzo różne modele biznesowe, a może zająć trochę czasu, aby dowiedzieć się, jak wszyscy, a zwłaszcza Ty jako konsument, wychodzą z tego, co chcesz, za mniej pieniędzy. W świecie a la carte cena za kanał może być większa niż dziś, ale ponieważ przeciętny widz ogląda około pięciu lub 15 kanałów miesięcznie, całkowity rachunek powinien teoretycznie być dużo niższy.

Byłoby wspaniale dodawać i odejmować kanały wedle woli w ramach subskrypcji, ale operatorzy płatnej telewizji boją się takiego scenariusza z powodu utraty przychodu, który by się z tym wiązał. A ponieważ w miksie są inwestorzy z dużymi dolarami, zmiana nie przyjdzie łatwo ani szybko. To, co stanie się z kanałami "małego faceta", stanie się sidebarem do szerszej historii, ale na razie zmiana będzie powolnym tańcem pomiędzy sfrustrowanymi klientami a niespokojnymi operatorami telewizji płatnej, którzy chcą robić interesy jak zwykle.